Magalli Yoho
Urodziłam się na peruwiańskiej pustyni i wychowałam wśród kobiet, które żyły w głębokiej relacji ze sztuką uzdrawiania. Moja babcia i prababcia były szamankami, mądrymi, pełnymi miłości kobietami, które poświęciły swoje życie trosce o innych i przywracaniu równowagi w swoich społecznościach. Od najmłodszych lat obserwowałam, jak pracują z intuicją, naturą i modlitwą, oferując uzdrowienie, które nie pochodziło z siły, ale z głębokiego wsłuchiwania się i szacunku dla życia. Ich obecność była stała i ugruntowująca, a ich sposób życia odzwierciedlał głęboki szacunek dla ciała, ducha i świata przyrody. Obie kobiety przeżyły długie, pełne życie, jedna do 105 lat, druga do 98, ucieleśniając witalność, jasność i cel płynące z życia w zgodzie z powołaniem. Wychowanie w tej linii zasiało we mnie cichą świadomość: uzdrowienie nie jest czymś, co trzeba nabyć, ale czymś, o czym należy pamiętać. Zawsze czułam powołanie do oddawania czci tej linii przodków, do nauki, do pogłębiania wiedzy i do tworzenia przestrzeni, w których uzdrowienie może rozwijać się naturalnie. To odosobnienie jest kontynuacją tej tradycji, opartej na spokoju, szacunku do natury i zrozumieniu, że prawdziwe uzdrowienie następuje, gdy ciało i duch mają odpowiednie warunki, aby powrócić do równowagi.
0 ofert
Brak jeszcze wpisu.