Francesca
Pochodzę z Włoch, a obecnie mieszkam w urzekającej Świętej Dolinie w Peru. Zanim osiedliłem się w Pisac, spędziłem wiele lat mieszkając i pracując na całym świecie w Kolumbii, Tanzanii, Kenii, Nepalu, Gwatemali, Meksyku i Ekwadorze. W moim „poprzednim życiu” pracowałem jako humanitarny, specjalizując się w reagowaniu kryzysowym i ochronie dzieci w Organizacji Narodów Zjednoczonych i różnych organizacjach pozarządowych. Po doświadczeniu głębokiego kryzysu duchowego podczas pobytu w Kenii, zdecydowałem się opuścić ONZ. Moja podróż zaprowadziła mnie w 2015 roku do Indii, gdzie studiowałem filozofię Wschodu i praktykowałem medytację. Stamtąd przeniosłem się do Nepalu, aby wspierać pomoc ofiarom trzęsienia ziemi, kontynuując pogłębianie studiów duchowych i pracy wewnętrznej. Jedna prawda stawała się coraz bardziej oczywista podczas moich podróży: nie mogłem już oddzielać pracy humanitarnej od duchowości. Te dwie ścieżki musiały się połączyć, abym mógł w pełni ucieleśnić wszystko, czego się nauczyłem. To poszukiwanie bardziej współczującego i harmonijnego sposobu życia otworzyło drzwi do kolejnego rozdziału w moim życiu. Przeszedłem Camino de Santiago i ostatecznie podróżowałem do Ameryki Południowej, docierając do Świętej Doliny Peru, gdzie po raz pierwszy spotkałem się z mistrzowskimi roślinami Ayahuaski i San Pedro. Dzięki tym świętym ceremoniom doświadczyłem najgłębszego uzdrowienia, jakiego kiedykolwiek zaznałem. Rośliny te wywarły na mnie głęboki wpływ, rozpuszczając stare przekonania i otwierając przestrzeń dla nowego zrozumienia tego, kim naprawdę jestem. Szczerze wierzę, że rośliny te mają moc przyspieszania procesu przebudzenia, uzdrawiania traum i pomagania nam w wyjściu poza strach. Dostęp do ich mądrości był jak wejście na przyspieszoną ścieżkę duchową, gdzie pojedyncza ceremonia była bardziej transformująca niż lata medytacji w Indiach i Nepalu. Ayahuasca i San Pedro pięknie się uzupełniają: jedna łączy nas ponownie z podświadomością, druga otwiera serce na ludzkość i otaczający nas świat przyrody. To doświadczenie tak głęboko odmieniło moje życie, że postanowiłem porzucić karierę w międzynarodowej współpracy i kontynuować swoją ścieżkę w peruwiańskich Andach, gdzie życie jest proste i kierowane rytmami natury. Od tego czasu prowadzę grupy w ich własnych podróżach przebudzenie i ponowne połączenie zarówno w Świętej Dolinie, jak i w dżungli Amazonii, wspierając ich w ponownym odkryciu siebie poprzez mądrość ziemi, roślin i przodków tych gór.
0 ofert
Brak jeszcze wpisu.