Adrian Rides
Moje zdrowie psychiczne nigdy nie było dobre. Z lękliwego dziecka wyrosłem na neurotycznego i lękliwego nastolatka, a w wieku 14 lat rozwinęło się u mnie niezdrowe uzależnienie od alkoholu. Około trzydziestki zaczęło się to objawiać pełnoobjawowym alkoholizmem i całą gamą innych uzależnień, zaburzeń lękowych i przewlekłej, wyniszczającej depresji. Mówiąc wprost, byłem w rozsypce.
W 1999 roku ktoś kupił mi książkę o medytacji. Dawno temu oddałem ją komuś i nie pamiętam tytułu, ale wstęp utkwił mi w pamięci. Autor wymienił wszystkie korzyści płynące z medytacji. Depresja – tak, zaznaczyłem to pole, lęk – tak, to też, uzależnienia – miałem ich mnóstwo – zaznacz to pole. To była dość długa lista i myślę, że zaznaczyłem prawie wszystkie pola. Ale potem usłyszałem coś, co w tamtym momencie wydawało się dość dziwne: że jeśli będziesz praktykować medytację i uważność z jakąkolwiek powagą, zmienisz się i fundamentalnie zmienisz sposób, w jaki rozumiesz siebie i doświadczasz świata. Nie myślałem o tym więcej. Praktykowałem, ponieważ potrzebowałem znaleźć sposób na uwolnienie się od cierpienia i to zadziałało. Szybko zauważyłem, że mój umysł zwalnia i mogłem cieszyć się prawdziwą przestrzenią od mojego zmartwionego umysłu. Po kilku miesiącach mogłem znaleźć ulgę dla mojego umysłu bez uciekania się do alkoholu, nie potrzebowałem go już, więc przestałem pić.
I wtedy to się stało. Nie byłem bez alkoholu długo, zaledwie kilka miesięcy, kiedy doświadczyłem tego, co teraz rozumiem jako przebudzenie. Nie trwało to długo i nie jestem oświeconym mistrzem (zapytajcie mojego partnera), ale to zmieniło dla mnie wiele rzeczy. Tak jak opisano w książce, fundamentalnie zmieniło to moje rozumienie siebie i moje doświadczanie świata. Wiedziałem, że cierpienie, którego doświadczyłem, było niepotrzebne i że istnieje wyjście, a po dokonaniu tego odkrycia, jak mogłem stać z boku, patrzeć na cierpienie innych i nic nie robić? Mogłem dostrzec możliwości, jakie uważność oferuje nam jako jednostkom, ale także wspaniały potencjał uważnego życia dla całej ludzkości. Od tamtej pory mówię o tym każdemu, kto zechce słuchać – początkowo niewielu, ale teraz wielu, wielu ludzi chce słuchać.
Wydawało mi się oczywiste, że uważność oferuje rozwiązanie i w 2002 roku byłem pierwszą osobą w Wielkiej Brytanii, która uczyła uważności jako metody leczenia uzależnień i pomogłem ponad 300 osobom w całkowitym i trwałym wyzdrowieniu z choroby, którą powszechnie uważa się za nieuleczalną. Pomogłem również setkom innych osób zmagających się z depresją, lękiem, cierpieniem psychicznym i emocjonalnym. To była wspaniała podróż, fantastyczna zabawa i poznałem wspaniałych przyjaciół. Pracowałem z czołowymi sportowcami, przedsiębiorcami, celebrytami, kadrą kierowniczą w dużych firmach; występowałem w telewizji i radiu, a moja praca była prezentowana w filmie dokumentalnym BBC. Zostałem nawet zaproszony do Izby Lordów (nie sądzę, żebym został zaproszony ponownie). Ale nie trzeba być chorym, aby praktykować uważność i wkrótce stało się dla mnie jasne, że może ona pomóc każdemu. W 2010 roku założyłem The Now Project, aby pomóc w popularyzacji uważności jak największej liczbie osób. Przez pierwsze trzy lata projekt nie miał nazwy i nie było konkretnego planu, ale z czasem ewoluował i teraz jest czymś o wiele większym niż ja. Zorganizowaliśmy około 80 wyjazdów uważnościowych, setki zajęć i wprowadziliśmy ponad 5000 osób w lepszy sposób życia. The Now Project przybliża uważność tak wielu osobom i praca nad tym to czysta przyjemność. Ade.
0 ofert
Brak jeszcze wpisu.